My definiujemy przestrzeń, przestrzeń definiuje nas

Nie jest to niczym odkrywczym, że urządzając własną przestrzeń wkładamy do niego cząstkę siebie – niezależnie, czy tego chcemy czy nie. Jak to mówią: ‚Pokaż mi swój dom, a powiem Ci kim jesteś’. Moim zdaniem nasz dom, czy mieszkanie wyraża także to kim chcemy być. To do czego aspirujemy, jak chcemy być postrzegani przez innych, czy jak postrzegamy samych siebie. A więc z odrobiną ciekawości i przy sprawnym oku można poznać właścicieli przez pryzmat miejsca, w którym mieszkają.

Pisałam o tym, że dom wyraża to, kim chcemy być – zazwyczaj w oczach innych. My Polacy jesteśmy bardzo gościnnym narodem, dlatego nie należy się dziwić, że bardo ważna dla nas jest reakcja innych ludzi, na to co prezentujemy. Bardzo często słyszy się: ‚dom to twoja wizytówka’ – to zdanie niemal każdy z Was świadomie, bądź nie wbił do głowy na amen. Wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy, że ich wybory to nierzadko chęć przypodobania się danym osobom.

źródło: stilinspiration.blogspot.com/2013/12/december-home.html

Projektowanie jest jeszcze bardziej związane psychologią, niż mi się wydawało. Wypisałam sobie trzy uczucia, które powodują, że nasz dom stylistycznie przestaje być nasz:

– chęć dopasowania się do konkretnego środowiska

– chęć bycia lepszym od kogoś

– chęć upodobnienia do kogoś, kto nam imponuje

Z pewnością można by dopisać do tego jeszcze wiele cech, ale myślę, że już te trzy świetnie obrazują ten temat. To wyjaśnia, dlaczego osoby nie interesujące się dizajnem kupują podróbki krzesła Ghost Chair po 300 zł /szt- chcą być postrzegani jako nowocześni i zamożni, jak Ci, których faktycznie stać na o wiele droższy oryginał, chcą dotknąć uczucia prestiżu. Efekt jest odwrotny – za cenę 300 zł mogliby kupić niemarkowe, lecz lepszej jakości krzesło, na dodatek takie, które rzeczywiście im się podoba.

Nasze domy często są odzwierciedleniem naszych pragnień – chcemy by nas utożsamiano z bogactwem, prestiżem, chcemy być bardziej nowocześni, chcemy uchodzić za obytych ze sztuką. Wnętrze mówi wiele o tym, kim jesteśmy i kim chcemy być, może być miejscem, które pięknie odzwierciedla nasze pasje, zainteresowania i osobowość…

Tymczasem brak autentyczności można wyczuć szybciej, niż podróbkę Barcelony.

No i tu pojawia się pytanie. Gdyby nikt oprócz Ciebie miałby nie wejść do Twojego domu, to czy zaprojektowałbyś go tak samo?

Pozostawiam Was z pytaniem i pozdrawiam,