Mieszkanie vs dom szeregowy – plusy i minusy

Zdecydowaną większość na naszym blogu stanowią czytelnicy w wieku 25 – 35 lat, a jest to wiek, w którym wiele osób stoi przed wyborem kupna własnego miejsca na ziemi. Nie jest to prosty wybór, bo często wiąże się to z kredytem na kilkanaście lat, a takie miejsce prawdopodobnie będzie służyć nam dość długo. Wiem, że wiele par / rodzin waha się między dwoma opcjami: 2-3 pokojowe mieszkanie w mieście lub dom szeregowy pod miastem. Z myślą o tych osobach, postanowiłam rozważyć pod względem plusów i minusów oba rozwiązania, tym bardziej, że oscylują mniej więcej w podobnym zakresie cenowym. W swoim porównaniu brałam pod uwagę stan deweloperski, a nie rynek wtórny, ale myślę, że wiele punktów może się pokrywać.

photo-1422480583773-338e49843f4c

mieszkanie:

plusy

add121Przede wszystkim jesteśmy w mieście, a to oznacza, że jeśli nie mamy samochodu lub po prostu chcemy wyjść ze znajomymi na piwo (i móc je pić) to swobodnie możemy korzystać z komunikacji miejskiej.

add121Mamy trochę mniej wydatków – na urządzanie wnętrz (bo mniejsza powierzchnia), na utrzymanie, na ogród i kosiarkę, na benzynę (bo nie jeździmy codziennie z pracy np. 15 km pod miasto).

add121Płacimy rachunki, ale nie musimy się o nic martwić – temperaturę regulujemy przekręcając kurkiem przy grzejniku w lewo lub w prawo, nie musimy kosić trawy, odśnieżać, a sprzątaniem klatki zwykle zajmuje się spółdzielnia. Jest po prostu wygodnie.

add121Poczucie bezpieczeństwa daje sam fakt, że do klatki, a często nawet na teren osiedla nie wejdzie obca osoba, bo nie zna kodu. Jeśli osiedle jest strzeżone możemy się czuć jeszcze bezpieczniej.

add121Nie da się ukryć, że mieszkanie o wiele łatwiej sprzedać w sytuacji kiedy chcemy przeprowadzić się do innego miasta lub po prostu zmienić mieszkanie. Na czas nieobecności można je też wynająć, co w przypadku domu jest dużo trudniejsze.

minusy

minus65Mieszkanie w mieście może być również wadą – wszystko zależy od lokalizacji, ale dojazdy w mieście, zwłaszcza w godzinach szczytu często wiążą się ze staniem w korkach (nikt tego nie lubi).

minus65Układ funkcjonalny mieszkań często pozostawia wiele do życzenia – trzeba się na prawdę bardzo naszukać, żeby znaleźć wygodny rozkład pomieszczeń, w którym pokoje mają odpowiednie proporcje, a strefa dzienna jest choć trochę oddzielona od strefy nocnej.

minus65Mało miejsca i poczucie ciasnoty. Według przepisów pokój dzienny powinien mieć minimum 16 m2, ale po wstawieniu do niego kanapy, mebli i nierzadko stołu jadalnianego ta przestrzeń bezlitośnie się kurczy. Tak więc, często czujemy się ‚zamknięci’ w mieszkaniu, bo przechodzimy z jednego ciasnego pomieszczenia do drugiego, nie czujemy przestrzeni, oddechu.

minus65Balkony w mieszkaniach są zwykle nieduże i często nie mieści się na nich nawet stolik dla dwóch osób. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są loggie, bo przez to, że nie ‚wystają’ nie musimy smażyć się na słońcu i nie jesteśmy narażeni na ciągłą obserwację sąsiadów.

minus65Jeśli przyjeżdżają do nas goście, którzy mają samochód to zwykle mają problem, ponieważ nasze miejsce postojowe jest zajęte przez nasz samochód, a deweloper nie przewiduje miejsc dla gości na terenie osiedla (prawie zawsze). W efekcie goście często muszą szukać miejsc na ulicy lub zostawić samochód na parkingu pod pobliskim supermarketem :)

art10-scale-0-600

źródło zdjęcia

dom szeregowy:

plusy

add121Mieszkając w szeregowcu mamy przede wszystkim większe poczucie prywatności i niezależności – parkujemy w swoim garażu, nikt nam nie zagląda w okna, a w ogródku możemy urządzić grilla, kiedy tylko mamy na to ochotę.

add121Domy szeregowe zwykle mają większy metraż niż mieszkanie w tej samej cenie, a większa przestrzeń daje duży komfort i wpływa na jakość naszego odpoczynku. Sam układ domu zazwyczaj jest też sensownie podzielony na strefy: dół – strefa dzienna, piętro – strefa nocna / sypialnie.

add121Własny ogródek to ogromny plus – można go na prawdę ciekawie zaaranżować, a później korzystać z niego w miesiącach letnich, a zimą cieszyć się jego wyglądem przez okno. Może być miejscem relaksu, miejscem spotkań z bliskimi, a także wygodnym miejscem do przechowywania np. drewna do kominka.

add121Na osiedlach domów szeregowych zwykle panuje cisza i spokój, bo jak wiadomo, mieszkańców jest mniej niż w kilkupiętrowym budynku wielorodzinnym, a ruch na ulicach jest po prostu mniejszy.

add121Myśląc przyszłościowo, plusem takiego domu jest to, że prawdopodobnie dłużej będzie przystosowany do potrzeb mieszkańców – mieszkanie po kilku latach może stać się zwyczajnie zbyt ciasne i przytłaczające.

minusy

minus65Mieszkanie poza miastem może być uciążliwe pod względem ciągłych dojazdów do pracy, na zakupy, czy w nagłej potrzebie do lekarza – raczej ciężko poradzić sobie bez samochodu.                                                          .

minus65

Trzeba się liczyć z tym, że przepisy zakazują jakiejkolwiek zmiany w charakterze elewacji, wielkości, czy nawet koloru barierek. Ma to pewien sens, bo nie powstaje architektoniczny misz-masz, ale dla niektórych może być to ograniczające.

minus65Nierzadko domy szeregowe są tak wąskie, że nie wiadomo, jak je zagospodarować ich wnętrze – są po prostu kompletnie nieustawne i nieergonomiczne.                                                                               .      

minus65Kolejny problem to schody – ponieważ powierzchnia nie jest zbyt duża, zwykle stosuje się niezbyt wygodne schody z wysokimi stopniami, albo schody wachlarzowe itp.                                                                 .  

minus65Sąsiedzi – jeśli nie trafimy dobrze to będziemy się męczyć przez dobrych kilka lat. Ale na to niestety rzadko mamy wpływ:)

 

Icons made by [Robin Kylander] from www.flaticon.com 

Mam nadzieję, że komuś z Was przyda się moje porównanie:) Jestem bardzo ciekawa – jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Pozdrawiam,



  • Mieszkam w szeregowcu, z większością rzeczy się zgadzam poza… dojazdami ;) Moje osiedle oddalone jest od centrum Gdańska 4,5 km – czy to faktycznie odległość, której nie da pokonać się komunikacją miejską? ;) W pobliżu mam sklepy małe, ale też duże jak Piotr i Paweł, Lidl, Biedronka, Carrefour, Intermarche, Rossmann i tak dalej, i tym podobne. Kilka aptek i przychodnię, którą widzę z okna. W dwie minuty jestem w McDonald’sie, w kilka minut w pobliskim lasku czy kilkanaście w starym, urokliwym parku. To nie Stany Zjednoczone, gdzie własny dom oznacza koniec świata ;)

    Poza tym, fajnie, że wspominacie o koszeniu trawnika, grabieniu liści, odśnieżaniu zimą i tym podobnym. Wiele osób zapomina, ale dom to dużo więcej pracy. Tak samo sprzątanie – odkurzenie moich prawie dwustu metrów zajmuje trzy razy więcej czasu niż to samo w średnim mieszkaniu. Zużywam też w związku z tym wszystkim więcej prądu, wody (ogród latem) i gazu (ogrzewanie zimą). Mimo wszystkim łączne opłaty wychodzą mniej więcej na tym samym poziomie co w mieszkaniu na prestiżowym osiedlu we Wrzeszczu :)

    • cosestetycznego

      To faktycznie masz niedaleko! Jednak większość domów pod miastem jest co najmniej 15 km od centrum :) Dzięki, że opisujesz swój punk widzenia – każda opinia może być przydatna dla osoby, która zastanawia się między tymi dwoma opcjami :) Pozdrawiawm / Magda

      • Co najmniej 15 km?! W Gdańsku to w promieniu 15 km od centrum mieszczą się kolejne miasta jak np. Sopot czy Pruszcz Gdański – i domów tam położonych nie można określać jako podmiejskich ;)

        A takich osiedli jak moje, czyli w promieniu 5 km od centrum trochę jest, są dobrze skomunikowane itd. + cena za 1 m2 jest niższa niż w przypadku mieszkania (a i tak chętnych na kupno jest mniej).

        Pozdrawiam :)

  • Wszystko ma plusy i minusy, to tak na prawdę od nas zależy i od tego co jest dla nas najważniejsze.

  • Myślę, że warto było wykonać ponownie tego rodzaju porównanie. Albo je uściślić: mieszkanie vs. szeregowiec w podobnej lokalizacji. Albo zakres artykułu rozszerzyć i porównywać wariacje: mieszkanie w mieście, mieszkanie w małej miejscowości pod miastem, szeregowiec w mieście, szeregowiec na przedmieściach. Dużo materiału, ale mogłoby to być ciekawe.

  • Ja preferuję jednak własny dom ponad mieszkanie :)

  • Mimo wszelkiej maści minusów dom jest idealnym rozwiązaniem. Ciekawie napisany artykuł :)

  • Myślę, że popyt na mieszkania jest w dalszym ciągu znacznie większy niż na domy, o czym świadczy też ilość tego typu inwestycji w naszych miastach. Domy szeregowe na pewno są alternatywą zwłaszcza dla osób, które preferują większy spokój i naturę. Myślę, że przykład z Gdańska nie jest miarodajny, w większości miast osiedla domów szeregowych powstają w znacznej odległości od centrum, co bywa dużym utrudnieniem.

  • Sama stanęłam przed wyborem mieszkanie vs. dom. Od zawsze mieszkałam w domu dlatego zapragnęłam mieszkania w centrum miasta i moje marzenie się spełniło. Mimo, że jestem architektem i chętnie zaprojektowałabym sobie dom lub odrestaurowała stary dworek, to widzę dużo wad mieszkania w domu szczególnie dla osoby prowadzącej tryb życia podobny do mojego. Do minusów domu dodałabym jeszcze mnożące się koszty związane z renowacja i naprawami. Dom to tak naprawdę studnia bez dna jeśli chodzi o naprawy i remonty (szczelina w dachu, czyszczenie rynien, naprawcze prace elewacyjne itd.). W mieszkaniu zadbać musimy jedynie o sprzęty i hydraulikę. Poza tym czas jaki musimy poświęcić na sprzątanie i prace domowe w domu są dużo większe (większa powierzchnia, często bezpośrednie wejście z ogrodu czy tarasu generuje większą ilość nieczystości w domu, dochodzą do tego prace ogrodowe). Wybór zależy zatem od naszych preferencji i ilości czasu jaki chcemy poświęcić dla domu. Pozdrawiam

  • Ja także zawsze dotąd mieszkałam w domu i na wsi, więc kompletnie nie wyobrażałam sobie mieszkania w bloku, tym bardziej, że okres studiów i mieszkania w akademiku skutecznie mnie zniechęcił. Ostatnio jednak nie miałam wyboru i przeprowadziłam się do mieszkania w mieście. I teraz nie wyobrażam sobie powrotu na wieś. Jest mi tu dobrze i choć trochę tęsknię za ogrodem, to plusy są niewątpliwie większe. Na przykład to, że nikt nie krytykuje moich lamp magazynowych przed domem i nie twierdzi, że mu za mocno świecą.

  • kamil

    Mi się podobają nowe mieszkania we Wrocławiu ( w którym mieszkam ) pod warunkiem, że znajdują się gdzieś trochę na uboczu i w relatywnej bliskości parku lub innego terenu zielonego. Dzięki temu można mieć względny spokój i wygodę mieszkania :)